RSS
czwartek, 18 grudnia 2008
A B C doboru miseczek

Kiedy uda się już nam ustalić, czy obwód przymierzanego stanika jest dobry – czas na miseczki. Tu sprawa jest trudniejsza, bo trzeba potrafić ocenić czy zły kształt biustu w miseczkach spowodowany jest złym rozmiarem, czy po prostu krojem nieodpowiednim dla naszego biustu. Najlepiej jest sprobować znaleźć odpowiedni rozmiar, a jeśli wtedy nadal stanik nie będzie leżał jak trzeba – zrezygnować z niego, zapamiętując jaki krój jest dla nas nieodpowiedni.

Ale jak znaleźć odpowiedni rozmiar? Po założeniu stanika trzeba dokładnie przyjrzeć się, co jest z nim nie tak i na tej podstawie ocenić czy miseczka jest za mała czy za duża. Dwa najczęstsze objawy złego rozmiaru miseczek to:

Po pierwsze – „bułeczki“

„Bułeczki“ to określenie na piersi, które nie mieszczą się w miseczkach i wylewają się z nich tworząc okrągłe wałeczki przypominające właśnie okrągłe bułki. Bułeczki mogą powstawać z kilku powodów:
(1) Za małe miseczki. W tym przypadku bułeczki pojawiają się nad górnymi krawędziami miseczek i pod pachami .
(2) Za wąskie fiszbiny. Przy za wąskich dla naszego biustu fiszbinach bułeczki będą pojawiały się nawet w dobrym rozmiarze. Mierząc stanik, który tworzy bułeczki przede wszystkim pod pachami można spróbować złapać końce fiszbina i spróbować delikatnie go rozgiąć – jeśli wtedy wszystkie bułki znikną – rozmiar jest najprawdopodobniej dobry, ale musimy poszukać stanika z szerszymi fiszbinami.
(3) Zbyt nisko założony stanik. Jeśli bułki pojawiają się przede wszystkim nad górnymi krawędziami miseczek, a dół miseczek zostaje niewypełniony (fiszbiny nie leżą bezpośrednio pod piersiami, tylko niżej) – źle założyłyśmy stanik i trzeba założyć go wyżej (można pomóc sobie notką Jak założyć stanik).


Po drugie – marszczenia na miseczkach

Marszczący się materiał, podobnie jak bułeczki, może oznaczać kilka różnych rzeczy (za duże miseczki, za małe miseczki, dobre miseczki ale za szerokie albo za wąskie fiszbiny). Zazwyczaj można ocenić co jest powodem marszczenia się po tym, w którym miejscu marszczenie występuje. Wygląda to tak:
(1) Jeśli marszczy się i odstaje od ciała górna krawędź miseczki, to najprawdopodobniej miseczka jest za duża i pierś jej nie wypełnia.
(2) Jeśli marszczenie jest na środku - miseczka może być za mała. Na pierwszy rzut oka może się to wydać paradoksalne, ale wyobraźmy sobie dużą pomarańczę i wąską szklankę :). I wyobraźmy sobie, że chcemy włożyć tę pomarańczę do szklanki. Efekt? Większość pomarańczy nie zmieści się i będzie wystawała poza szklankę. A szklanka prawie cała będzie pusta. A przecież to, że będzie pusta nie będzie znaczyło, że jest za duża, tylko że jest za mała, żeby zmieścić pomarańczę. Stanik jest bardziej elastyczny niż szklanka, a biust niż pomarańcza, dlatego wygląda to nieco inaczej, ale zasada jest ta sama.
(3) Marszczenie na środku może być też spowodowane zbyt wąskimi fiszbinami. Działa tu ta sama zasada, co w przypadku pomarańczy w szklance. Aby ocenić, czy marszczenie jest rzeczywiście spowodowane zbyt wąskimi fiszbinami można rozgiąć delikatnie fiszbiny tak, żeby tworzyły szersze łuki. Jeśli okaże się, że wtedy piersi wypełniają całe miseczki (a fiszbiny sięgają na tyle daleko, że celują w środek pach, ale nie tak daleko, że celują aż w plecy) to znaczy, że rozmiar jest dobry, ale krój nie.
(4) Marszczenie po bokach pod pachami przy ładnie wypełnionych pozostałych częściach materiału to zazwyczaj oznaka za szerokich fiszbin.
(5) Marszczenie na dole miseczek przy dobrze wypełnionych pozostałych częściach materiału najczęściej oznacza źle (za nisko) założony stanik. Trzeba założyć go wyżej (można pomóc sobie notką Jak założyć stanik).

 test linka

13:03, besame.mucho
Link Dodaj komentarz »
Obwód stanika - jak sobie z nim radzić?

Jak do znudzenia powtarzają wszystkie bra-fitterki – podstawą dobrze dobranego biustonosza jest odpowiednio ciasny obwód. Ale co to właściwie znaczy – „odpowiednio ciasny“? Dlaczego zaniżamy wynik, kiedy mierzymy się pod biustem? Dlaczego niektórym osobom polecamy staniki węższe tylko o trzy centymetry od rzeczywistego obwodu pod biustem, a innym aż o dziesięć?

Odpowiednio ciasny obwód to taki, który przejmuje na siebie większość ciężaru biustu. Działa to na zasadzie, którą świetnie znają wszystkie piechurki. Kiedy maszerujemy z ciężkim plecakiem, zawieszonym tylko na ramionach, jest nam ciężko i niewygodnie. O wiele lepiej czujemy się, kiedy zapniemy pas i tym samym odciążymy ramiona. Ze stanikiem jest dokładnie tak samo. Nie można zawieszać całego ciężaru biustu na cienkich ramiączkach, które nieprzyjemnie wbijają się w ramiona.
Powyższy argument przekona przede wszystkim właścicielki większych biustów, które często narzejaką na boleśnie wbijające się w skórę ramiączka. Ale co z mniej-biuściastymi kobietami? Czy one też powinny wybierać ciasne obwody? Odpowiedź brzmi – tak. Właścicielki mniejszych biustów nie narzekają wprawdzie na bolące ramiona, ani podjeżdżające na plecach obwody, ale i im za luźne staniki dają się we znaki. Za luźny obwód nie jest w stanie utrzymać miseczek stanika na właściwym miejscu. Przy każdym ruchu fiszbiny przesuwają się (najlepiej widać to przy podnoszeniu rąk – miseczki potrafią przesunąć się tak bardzo, że niemal całe piersi znajdują się nagle poza nimi) wbijając w piersi i „rozsmarowując“ je po klatce piersiowej zamiast ładnie zbierać do środka.

Wiemy już, że obwód powinien być ciasny. Pojawia się jednak pytanie dlaczego zaniżamy pomiar pod biustem. Czy to nie przesadne ściskanie? Czy mając 70 centymetrów pod biustem rzeczywiście wygodniej będzie nosić obwód 65, a nie 70? Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, że miarka, którą mierzymy się pod biustem, to sztywna taśma. Nie rozciąga się. Natomiast materiał stanika - tak. Staniki, które mają w nazwie "70" zazwyczaj naciągają się do około 80 cm. Te z kiepskich materiałów nawet do powyżej 90!
Te, których nie przekonują same pomiary i wyliczenia, mogą przyjrzeć się pozostałej części swojej garderoby. Na pewno zauważą, że kupowane przez nie dżinsy położone obok fig wyglądają na szersze. Dlaczego mając 95 centymetrów w biodrach kupimy dżinsy o takiej szerokości, a figi o wiele węższe? Właśnie dlatego, że jeden materiał jest sztywny, a drugi mocno się rozciąga. Kobieta, która ma w biodrach 95 cm nie kupi fig o takim obwodzie, bo musiałaby nosić je na szelkach. Kupi takie, które będą miały 95cm po naciągnięciu. Tak samo powinnyśmy wybierać obwody staników.

Ale dlaczego niektóre z nas muszą zaniżyć obwód aż o kilkanaście centymetrów, podczas gdy inne zaniżają go tylko o kilka? Tu główną rolę odgrywa budowa każdej z nas. Obwód, aby mógł utrzymać ciężar piersi i nie przesuwać się, powinien opierać się na żebrach. U osoby szczuplejszej lub bardziej umięśnionej już niewielkie zaniżenie sprawia, że stanik trzyma się mocno na klatce piersiowej. U pań bardziej puszystych opiera się na większej ilości tkanki tłuszczowej, która nie jest tak stabilna jak żebra, dlatego zazwyczaj konieczne jest większe zaniżenie obwodu.
Oczywiście wszystko zależy też od modelu biustonosza - zdarzają się takie, w których wystarczy zaniżyć obwód o 3 centymetry, bo są wykonane z porządnego materiału, który niewiele się rozciąga. A zdarzają się takie, w których i 15 centymetrów wydaje się niewystarczające.

Jak sprawdzić czy obwód jest dobry? Przede wszystkim przy mierzeniu samego obwodu nie powinnyśmy zakładać miseczek na piersi. Jeśli będą za małe – naciągną obwód, który będzie sprawiał wrażenie bardziej ciasnego niż w rzeczywistości. Jeśli fiszbiny będą za szerokie – dodadzą kilka centymetrów do obwodu i sprawi on wrażenie szerszego niż naprawdę. Dlatego aby ocenić, czy obwód jest odpowiedni, należy założyć stanik „na odwrót“ – z miseczkami w dół lub z miseczkami na plecach. Po zapięciu (Na najluźniejszą haftkę. Obwód rozciąga się w trakcie noszenia – taki, który na początku zapniemy na najluźniejszą haftkę będziemy mogły potem przepinać na kolejne i dzęki temu stanik posłuży nam dłużej) obwód powinien trzymać się na miejscu, nie przekręcać się, ani nie opadać. Nie należy jednak przesadzać – jeśli ciężko nam zapiąć stanik, a po zapięciu czujemy ból i trudno jest złapać oddech – obwód jest zdecydowanie za ciasny! Dopiero po tym wstępnym ustaleniu ciasności obwodu zakładamy miseczki na piersi (o dobraniu odpowiednich miseczek – w następnej notce) i oceniamy dalej.

Częstym powodem zniechęcenia do zaniżania obwodów jest… za małe zaniżenie. Na pierwszy rzut oka wydaje się to paradoksalne, ale można to łatwo wytłumaczyć. Najbardziej niewygodny obwód to ten nieco za szeroki. Odpowiednio wąski jest wygodny bo dobrze dopasowuje się do ciała, a o wiele za szeroki nie ma jak być niewygodny, bo ledwo dotyka ciała. Natomiast lekko za szeroki przekręca się, obciera, i – co najmniej komfortowe - układa miseczki pod takim kątem, że fiszbiny wbijają się w żebra. Dlatego jeśli wydaje się nam, że mierzony stanik ma za wąski obwód – spróbujmy ustalić co jest najbardziej niewygodne. Jeśli trudno nam złapać oddech, a stanik wbija się w żebra przede wszystkim po bokach – rzeczywiście jest za wąski. Jeśli natomiast ból odczuwamy przede wszystkim z przodu (pod piersiami) – spróbujmy najpierw przymierzyć trochę węższy stanik, bo ból może być powodowany właśnie źle ułożonymi przez nieco zbyt szeroki obwód fiszbinami.

 

test linka

http://umyjszpinak.blogspot.com/2013/02/tustoczwartkowa-kawa-na-bogato.html

 

12:33, besame.mucho
Link Komentarze (1) »
Spis treści